47 Roninów - trailer

Zaczęłam to pisać jako komentarz na Japonii na Ekranie , ale mi się rozrosło, to tak sobie pomyślałam, że może wyrzucę to z siebie tutaj, a...

Zaczęłam to pisać jako komentarz na Japonii na Ekranie, ale mi się rozrosło, to tak sobie pomyślałam, że może wyrzucę to z siebie tutaj, a co mi tam.




Bardzo lubię historię 47 Roninów. Z punktu widzenia białego Europejczyka z przełomu dwudziestego i dwudziestego pierwszego wieku jest bardzo egzotyczna, bo honor w samurajskim rozumieniu to bardzo odległy nam przecież koncept.

Dlatego popadłam w wątpliwości, gdy przeczytałam, że zatrudnili do tego filmu Keanu, ale hej, artistic license, Keanu ma jakichś azjatyckich przodków przecież, nie będzie tak źle...

Ale dziś zobaczyłam ten trailer i jestem tak ciężko rozczarowana, jak dawno nie byłam, bo dziwnym trafem wszystkie rzeczy, na które ostatnio czekałam, dostarczyły.

To tutaj z oryginalną historią wspólną ma tylko cyferkę "47" i może to, że akcja dzieje się w Japonii. Ale przecież to nawet nie jest Japonia, to jakaś Fantasy RPG kraina inspirowana Japonią. Widziałam już takie zabiegi w anime, w Samurai Seven czy Samurai Champloo, ale tam mieli jakiś koncept, tutaj powrzucali grimdark magiczne elementy, nawet żaden z tych stworów nie wygląda na te, o których czytałam w Kwaidanie.

No i to ratowanie świata/Japonii/magicznego fantasyworldu, ani nawet nikt nie zająknął się o zemście i honorze, musi być za to romantycznie płacząca kobieta i Wybraniec. I Zombie Boy, fucking Zombie Boy.

Everyle ma rację, wyjdzie z tego kolejny trainwreck w stylu Ostatniego Samuraja. Jedyny honorowy Biały Człowiek wśród tych barbarzyńskich samurajów, którzy zapomnieli o swoim etosie, za to z ładnymi efektami specjalnymi.

Dzisiejszy dzień był dla mnie pełen fantastycznych wrażeń i ten film nie zepsuje mi go. Ale jestem bardzo smutna i rozczarowana. Na pewno nie wydam ani grosika na obejrzenie tego filmu w kinie. 

A jeśli chodzi o historię 47 roninów, poczytam sobie komiks Stana Sakai i Mike'a Richardsona. Bo wiem, że w nim znajdę jakość.

Podobne:

4 komentarzy

  1. Ten Zombie Boy to widzę, że wszędzie już jest ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Film obejrzę, żeby wyrobić sobie opinię, ale chyba nie będzie szału.

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak większość bezmózgich fangerli pójdzie tam dla Jina Akanishiego na trzecim planie, lol

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na ten film z czystym kontem, bowiem nie czytałam nigdy książki. Ciekawa jestem roli Keanu cośtam, bo nigdy nie potrafię ani napisać ani wypowiedzieć jego nazwiska ^^

    Kolejnej aktorki jakiej jestem ciekawa jest Rinko Kikuchi. W końcu dostała jedną z głównych ról, a pamiętam jej pierwsze nieśmiałe początki na ekranie. Tadanobu Asano również jest jednym z genialniejszych aktorów, do którego mam ogromną sympatię, niezależnie od roli.

    OdpowiedzUsuń