Pierwsze Wrażenia: Fantasista Doll

Bijące się laleczki bardzo polubiłam w Angelic Layer - musiałam więc sprawdzić inną serię o, jak mi się wydawało, podobnej tematyce. ...

Bijące się laleczki bardzo polubiłam w Angelic Layer - musiałam więc sprawdzić inną serię o, jak mi się wydawało, podobnej tematyce.


Tymczasem zamiast bitew lalek dostałam dwie dyscypliny sportowe w jednej, bo i karcianki tu mamy!
(Drodzy fani Chihayafuru: chodzi o kolekcjonerskie gry karciane, bardziej w stylu Yu-gi-oh.)

Oto nasza główna bohaterka, typowa nastolatka, Uzume. Właśnie ogląda horror, siedząc samotnie w ciemnym pokoju. Jak nietrudno się domyślić, przerażona nie wytrzymuje i w końcu ucieka.

Sceny z przerażoną Uzume przetykane są z jakimś facetem biegnącym ciemnym korytarzem. Facet potyka się i przewraca (moe?), a z rąk dramatycznie wypadają mu na podłogę karty z dziewczęcymi sylwetkami.
CZY TO COŚ OZNACZA?!

OMG SIOSTRZYCZKO NIE MASZ NOSA
Następnego dnia młodsza siostra budzi Uzume i obie udają się do szkoły.

Oczywiście, jak to w anime, dziecko z podstawówki jest dojrzalsze i rozsądniejsze, podczas gdy gimnazjalistka to ta roztrzepana i nieodpowiedzialna.
W zasadzie bardzo życiowo, mnie też gimnazjum popsuło.

W metrze był ścisk, ktoś grzebał w torbie Uzume, ale zamiast ją okraść, zostawił tę oto dziwną komórkę. Przy okazji jesteśmy świadkami sceny, jak chłopcy z klasy próbują jej to zabrać i się podroczyć, ale zostają zgaszeni tęgim ochrzanem, że przecież "już nie są dziećmi z podstawówki".
Tak jakby nabieram szacunku do tej bohaterki.

Okazuje się, że Uzume w podstawówce była czempionem karcianek, co koleżanka tworząca karciankowy klub chce wykorzystać, ale napotyka na opór.
Nigdy nie rozumiałam ludzi lubiących karcianki. No ale ja gram w konsolowe bijatyki, nie będę więc nikogo oceniać.

Uzume zostaje zaatakowana w szatni! Panikuje i ucieka, nie przyjrzawszy się nawet napastnikowi.

No i tutaj straciłam tamtą odrobinę szacunku dla niej.
Uciekasz przed nie wiadomo kim, kryjesz się w ciemnym składziku, tajemniczy, żeński głos mówi, że pomoże, jeśli tylko otrzyma następujące dane osobowe, odpytywanie trwa kilka minut, ty ani na chwilę nie zwątpisz w szczere i przyjazne intencje ankietera? Serio?
A co gdyby ktoś chciał SPRZEDAĆ TWOJE DANE

Na szczęście to anime, więc naprawdę pojawia się magiczna, goła dziewczyna, która faktycznie chce pomóc.

Hue hue.

A oto dziewczyna, która atakowała naszą bohaterkę! Okazuje się, że chce zabrać te rzeczy, które ktoś rano podrzucił jej w pociągu do torby. Napastniczka przyzywa swoją magiczną dziewczynę, tym razem ubraną i obie walczą, gdy Uzume ucieka.

Okazuje się, że Sasara przez to, że jest goła, ma problemy z walką, więc Uzume musi ją zdezintegrować i przyzwać jeszcze raz, tym razem prawidłowo. W tym celu obie uciekają do sali gimnastycznej. Ponowne przyzwanie zawiera pozy i wykrzykiwanie haseł, jest więc dużo lepsze.

Dzięki temu w wirtualnym świecie wyjeżdżają ogromne szafy i wreszcie nie musi być goła!

Lalki ze sobą walczą i robią trochę bajzlu w sali gimnastycznej. Oczywiście Ta Dobra wygrywa, pani Tej Złej ucieka.

U WOT M8

Później, na boisku, Uzume chowa Sasarę w komórce...

... A gdy wieczorem chce się umyć, jej lalka wyskakuje z komórki z czterema koleżankami.
Porada, żeby zabić, nim to złoży jaja, jest już spóźniona, prawda?

Dziewczyny kąpią się wszystkie razem, a Uzume już planuje, jak wykorzystać nowe lokatorki. No hej, marnują jej wodę, co będą pasożytować, niech chociaż posprzątają!

Magicznym darmozjadom się to nie podoba i strofują tę "najgorszą panią jaką miały".
Przy okazji, każda z nich jest chodzącym stereotypem - jest loli, jest Starsza Siostra, jest Klon Rei Ayanami, i, przepraszam, troszkę już zapomniałam, ale ta ostatnia to chyba Ta Dziewczęca. Sasara jest, oczywiście, najważniejsza z nich.

Dziewczyny wybaczają jednak Uzume karygodną próbę zaprzęgnięcia ich do roboty, gdy ta wykazuje troskę o skaleczenie, którego Sasara nabawiła się wcześniej i dziękuje jej za uratowanie. A potem jakiś facet rzuca naszej bohaterce bukiet kwiatów. Niezły rzut ma, że trafił z tamtego słupa z prądem!

Iiii, na koniec, mamy obietnicę pedofilskiego stalkingu. Sweeeeeeeet.

PODSUMOWANIE:
Ładne, przyjemne, głupkowate, ale do zniesienia. Zupełnie subiektywnie nie trafiło w moje upodobania, ale nie dlatego, że jest złe. Trudno mi to uchwycić, chyba po prostu widziałam i mam wśród zaplanowanych zbyt dużo podobnych, a wyglądających na lepsze serii.
Jeśli lubicie karcianki, ładne dziewczynki i kolorowe stroje, to czemu nie?

Podobne:

7 komentarzy

  1. Pierwszy art strasznie skojarzył mi się z Shugo Chara (podobna kreska i sporo kolorowych, słodkich postaci). Kolejna seria z prawie samymi laskami... nie, nie, nie... wprawdzie kreska wygląda uroczo, ale nie...
    Przy pedofilu poległam, jak zwykle świetne sprawozdanie, ale na tyle wyśmiewające serie, że do oglądania nie zachęca i chyba dobrze, bo szkoda sobie zaprzątać tym głowę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :)
      To szkoda, że zniechęciłam, bo uważam, że seria zapowiada się nieźle, jeśli ktoś lubi takie motywy. A jeśli nie lubi to, no cóż, możemy sobie podać ręce :)

      Usuń
  2. Jakoś nie przekonuje mnie do siebie ta seria ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami odnoszę wrażenie,że jesteś masochistką. Zawsze opisujesz serie, które już na stracie wydają się być przegrane ;) Może to taka taktyka, bo opisy serii stosunkowo najgłupszych wydają mi się zawsze zdecydowanie najzabawniejsze. Gdyby panienki grały w mojego ukochanego pokera chyba zaczęłabym to oglądać, a tak chyba jednak spasuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej tchórzę i wyczekiwane serie zostawiam sobie na koniec. Mam tak ogromny backlog, że muszę zacząć eliminować z niego rzeczy, więc zaczynam od tych najbardziej pewnych. Ale dziękuję :)
      Z pokerem nie pamiętam nic, kojarzy mi się tylko Rio Rinbow Gate, bo hazard i że w Devil May Cry w jednym odcinku grali. W sumie, mogliby zapełnić tę niszę!

      Usuń
  4. zostałaś nominowana do Liebster Award ^.- http://japonskigeodeta.blogspot.com/2013/08/mikado-hello-kitty-drink-niespodzianka.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, z tego co widzę to to zupełnie nie moje klimaty, ciekawie jednak było przeczytać taką a nie inną recenzję. Teraz wiem przynajmniej że w wannie mogą się zmieścić 4 dziewczyny i to wcale nie jest dziwna sprawa takie wspólne kąpanie się w ich wieku, no i że pedofilów można znaleźć prawie że wszędzie. :D

    OdpowiedzUsuń