Pierwsze wrażenia: Outbreak Company

Obrodziło nam w tym sezonie fantasy! Dzisiaj opiszę pierwsze z nich, w wariancie haremówkowym. To znaczy: przeciętny nieudacznik nagle staj...

Obrodziło nam w tym sezonie fantasy! Dzisiaj opiszę pierwsze z nich, w wariancie haremówkowym. To znaczy: przeciętny nieudacznik nagle staje się kimś ważnym i otrzymuje stadko pragnących jego dziewictwa lasek.

Jak widać na załączonym obrazku, dostał aż dwie loli!

 Mhroczny pokój typowego otaku, w środku zwykły chłopak odpowiada na internetowy quiz. Robi to bezbłędnie, tematyka bowiem dotyczy moe, eroge i innych specjalistycznych zagadnień.

 Jak widzimy, nawiązania w tej serii są mniej kreatywne, niż zazwyczaj - na przykład podobna figurka z Silicą istnieje naprawdę

 Odpowiedzi na pytania były prawidłowe, więc bohater zostaje zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną! Pana, który z nim rozmawia gra Keiji Fujiwara, który zazwyczaj wciela się w fajnych tatusiów, albo chorych skurczybyków. Na razie jeszcze nie możemy ocenić, którym typem jest tutaj, ponieważ zamiast wyjaśnić o co chodzi, podaje chłopakowi kawę z usypiaczem.

 Bohaterowi śni się to, jak jego przyjaciółka z dzieciństwa go odrzuciła w szkole. Dlaczego? ponieważ żadna dziewczyna nie zechce otaku!

Po drzemce chłopak budzi się w łożu z baldachimem, przy którym stoi śliczna służąca. Która odzywa się w zupełnie niezrozumiałym języku, ale dopiero po tym, gdy nasz wspaniały bohater skończy się drzeć, że OMG MEIDO A JAKA ŁADNA. Dziewczyna podaje mu pierścionek, który służy jako automatyczny translator i się przedstawia.

Jest tu też i inna laska, tym razem typ Starszej Siostry z dużym cycem. Po byciu odpytaną co do rozmiaru cyca, przedstawia się jako członkini japońskich Sił Samoobrony i mówi mu, że został wybrany do ważnej misji.

Ten, oczywiście, od razu puszcza wodze fantazji. Czy ja tu widzę nawiązanie do Lost Universe? 10/10, dobry oldskul.

Cycatka pokazuje chłopakowi świat za oknem, bo okazuje się, że już nie jesteśmy w Japonii, Toto. Na zewnątrz latają smoki, biegają Chocobosy i w ogóle!

Do dużej chaty, w której chłopak się obudził, przybywa pan z głosem Fujiwary. Wreszcie tłumaczy, o co chodzi.

Otóż w okolicy góry Fuji, w dziurze w ziemi, odkryto przejście do innego wymiaru! Tutejsze istoty rozumne są nastawione pokojowo, używają magii, ale technikę mają zacofaną. Chcą współpracować z Japonią - okazuje się, że najbardziej spodobały im się anime i mangi. Niestety, poważni urzędnicy nie bardzo się na tym znają i nie potrafili należycie zaprezentować moesyfu, trzeba było więc znaleźć otaku. I tak nasz bohater został reprezentantem firmy zajmującej się krzewieniem japońskiej popkultury w tym świecie. Poważny biznesmen na burzliwe czasy!

Po spotkaniu okazuje się, że pokojówka ma długie uszy, jest bowiem półelfką. Dowiadujemy się, że ci nie są zbyt dobrze traktowani. Gatunkizm? W mojej haremówce?

Na szczęście chłopak wolny jest od uprzedzeń, zachwyca się uszami dziewczyny i robi jej zdjęcia. A gdy ta przyznaje, że nie potrafi czytać ani pisać, postanawia nauczyć ją japońskiego pisma.

Kolejny sen, tym razem retrospekcja z jeszcze wcześniejszego dzieciństwa. Podstawówka, czas wolny, zamiast bawić się z rówieśnikami, chłopak czyta mangi. Nauczycielka mówi, że jej to nie przeszkadza, bo z komiksu też się można czegoś nauczyć. Prawdziwy pedagog z powołania!

Chłopak budzi się z porannym wzwodem, który magicznie znika, gdy półelfka próbuje pomóc mu się przebrać. Ale i tak jest zażenowany i przebiera się sam.

Dzisiaj wielki dzień, został zaproszony do cesarskiego pałacu! Wprawdzie powinien jeszcze trochę się ogarnąć i nauczyć manier, ale cesarz nalega!

OCZYWIŚCIE ŻE CESARZEM OKAZUJE SIĘ BYĆ MAŁA DZIEWCZYNKA
OCZYWIŚCIE ŻE BOHATERA NIKT NIE OSTRZEGŁ
I OCZYWIŚCIE ŻE DRZE SIĘ NA CAŁE GARDŁO ŻE UWIELBIA MAŁE DZIEWCZYNKI

Urażona szesnastolatka wali go po pysku i musi zostać odciągnięta przez jakiegoś starszego doradcę. Dobrze, ze to dopiero pierwszy odcinek, przynajmniej wiemy, że egzekucji nie będzie.

PODSUMOWANIE:

Czysta, niezmącona haremówka z gatunku tych mniej fanserwiśnych. Podoba mi się, że twórcy nie próbują udawać i silić się na jakieś poważne, dramatyczne historie. Od razu dostajemy nieudacznika, który nagle zostaje Kimś, jest miły dla dziewczyn, które w zamian będą się rumienić na jego widok. Tak, żywiołowa pani cesarz, lat szesnaście - też ulegniesz urokowi faceta, którego pobiłaś.
Jeśli lubicie klimaty spełniania marzeń dwudziestokilkuletnich prawiczków - zapowiada się bardzo solidny tytuł w tej kategorii.

Podobne:

3 komentarzy

  1. Właśnie, tak z ciekawości - jakie anime typujesz jako hit sezonu? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim największym faworytem jest Kill la Kill, ale jeszcze nie widziałam wszystkiego, więc nie przesądzam na sto procent.

      Usuń
    2. W sensie na hit, który spodoba się masie ludzi, jak SAO, SnK :D

      Usuń