Pierwsze wrażenia: D-Frag

Jeśli mnie choć trochę znacie, wiecie, że motyw niewinnego faceta bitego i dręczonego przez baby wyjątkowo mnie drażni. Och, odwrotność też...

Jeśli mnie choć trochę znacie, wiecie, że motyw niewinnego faceta bitego i dręczonego przez baby wyjątkowo mnie drażni. Och, odwrotność też by mnie drażniła, tyle tylko że damskich bokserów we współczesnych anime praktycznie nie ma. Sprawdzić czy nie hentaje.

Dlatego nie spodobały mi się chaotyczne przygody Twardziela W Teorii obrywającego od ślicznych dziewcząt. Nie wiem, może to animu dla masochistów.


  Oto nasz Główny Bohater, znany łobuz, którego obawia się cała szkoła. Razem z dwoma równie groźnymi kolegami trzęsie okolicą... Haha, tylko że nie bardzo, bo poza jednym randomem na korytarzu nikt nie zwraca na nich uwagi, a jak się za chwilę przekonamy, nawet mała dziewczynka potrafi mu wklepać.

  Oto Klub Twórców Gier Wideo, którego aktywność polega na graniu i jedzeniu słodyczy. Uwaga: znam ludzi tworzących gry i mogę poświadczyć, że w prawdziwym życiu to tak nie wygląda. Dyrekcja tej szkoły też się chyba nie daje nabrać, bo klubowi grozi likwidacja z powodu braku wyników i małej ilości członków.

  Też zlikwidowałabym klub, który tak po prostu podpala swoją siedzibę. Na szczęście nasz bohater zauważa dym i razem z kolegami gasi płonącą zasłonkę.

  W nagrodę dziewczęta wyżywają się na chłopcach, żeby zapomnieli. Każda z nich "włada" jakimś elementem, więc jeden zostaje rażony paralizatorem, drugi prawie utopiony, a główny bohater tylko dostaje w twarz brudnymi od piasku pięściami tej "kontrolującej" ziemię.

  Chłopak podejmuje poważną decyzję i, zostawiając kolegów, ucieka przed wariatkami.

  Niestety, jedna z nich, ta najmniejsza i najdelikatniejsza go dopada. I pokonuje. I w jakiś sposób przetransportowuje z powrotem do siedziby klubu.

  Tam mamy jeszcze więcej przemocy i upokorzeń, no bo czemu nie, facet to świnia, należy mu się. Czy coś. w końcu wyzywanie go od fetyszystów nóg po tym, jak został podeptany to najlepsza metoda, żeby wstąpił do klubu pełnego tak miłych i uprzejmych dziewcząt.

  Nasz bohater znów ucieka, bo udając, że się zgadza na wstąpienie do tej cudownej grupy, nie wiedział, że jedna z dziewczyn to nauczycielka. Więc wyrwał jej wypełnioną deklarację i zwiał. Niestety, znów ta najmniejsza go dopadła, ale ludzka pani, nie dała mu wypaść przez okno!

I, naturalnie, zapomniawszy całą przemoc, bohater zgadza się z własnej woli przystąpić do klubu. Bo uratowała mu życie. Które było zagrożone przez jej wygłupy. Szczęśliwe zakończenie.

Ponieważ w tej, zaczynającej całą przygodę, historyjce nie było dostatecznie dużo materiału, twórcy pokazali też kolegę zboczeńcogeja, który dręczy głównego bohatera. Serio, bohater nawet przez moment nie był takim twardzielem ani łobuzem, na jakiego się zapowiadał.

Kolega wciąga chłopaków w walkę z tamtą wariatką od ziemi, która okazuje się przewodniczącą samorządu. I dziewczyną z jakimiś kompleksami, wyzywającą chłopaków od podglądaczy, mimo że szatnia jest na drugim piętrze. Superzabawne, faceci myślą tylko o jednym, urodzeni gwałciciele, heheszki.  

Podsumowanie:

Głupie, chaotyczne i daremne. Ładne i zawierające bardzo dobrą grę aktorską - szkoda, że zmarnowano to na tak durną historię. O wszystkich cechach głównego bohatera informuje nas narracja, bo on ani trochę się tą swoją twardością nie wykazuje. Bohaterki z kolei to banda niebezpiecznych kretynek, które wszelkimi metodami chcą kontynuować żarcie ciastek za szkolne fundusze.
A najgorsze, że to chyba miała być komedia. Przynajmniej wiedziałam, że mogę spodziewać się syfu już po samej mandze, bo tutaj praktycznie dostałam to samo.

Podobne:

3 komentarzy

  1. Nie rozumiem, skoro już po mandze uważasz, że to jest syf, to po co w ogóle bierzesz się za anime? To tak jakbyś kupiła sobie puszkę Pepsi, stwierdziła, że jest obrzydliwa, a na drugi dzień kupiła całą butelkę 2l Pepsi aby stwierdzić to samo ;)
    I na obrazkach nie ma najlepszej postaci, czyli Takao :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam nadzieję, że anime poprawi się w stosunku do mangi, bo jej głównym problemem była chaotyczność, którą dobra reżyseria mogłaby okiełznać. Also: oglądam wszystkie anime, bo lubię.

      Usuń
    2. Jak dla mnie w przypadku tego typu serii chaotyczność często bywa zaletą, tutaj bawię się cąłkiem dobrze i z pełną świadomością tego co jest złe

      Usuń