Pierwsze wrażenia: Triage X

Lubię dobrze zrobione ecchi, całkowicie nieironicznie. Lubię też oceniać ludzi po ich, hehe, stosunku do nich - mangowce lubią oburzać się n...

Lubię dobrze zrobione ecchi, całkowicie nieironicznie. Lubię też oceniać ludzi po ich, hehe, stosunku do nich - mangowce lubią oburzać się na to straszne uprzedmiotawianie rysunkowych kobiet dla zaspokojenia fantazji napalonych nastolatków, bo przecież manga to sztuka a anime to filozofia, Naruto nauczył mnie co to przyjaźń, gdzie z tymi wulgarnymi cyckami!


No wiec czekałam na tę serię z radością, bo jest na podstawie mangi pana, który rysował Highschool of the Dead, a za adaptację odpowiada ekipa ze znanego ze świetnych ecchi studia Xebec, które moje serduszko podbiło Ladies versus Butlers. Czekałam i śmiałam się z pretensjonalnych fanów bucujących że łomatko łecchi! EVERYTIEM.


To jest dokładnie pierwsza rzecz, którą widzimy, gdy zaczynamy ten odcinek. Tak, wiemy, po co tu przyszliśmy, twórcy też wiedzą, więc po co w ogóle udawać coś innego? Lubię taką szczerą bezpretensjonalność.

A opalającej się pani towarzyszy snajperka, obie są w środku jakiejś tajnej akcji terrorystycznej, gdzie wszyscy używają języka medycznego. Wygląda na to, że kobieta przyczepiona do tych cudnych piersi z początku dowodzi wszystkim, a w grupie znajduje się tylko jeden facet. Mamy więc i feministyczny wątek silnych i niezależnych kobiet u władzy!

Jeśli jednak ktoś nie lubi cycków, to oto pośladki bohaterki, która bierze udział w akcji bardziej bezpośrednio, więc ma ochronną odzież: hełm, rękawiczki, kurtkę i majtasy. Kobiece uda bowiem są święte i nienaruszalne.

No więc akcja, strzelanie, wybuchy, nawet jakaś prostytutka się zaplątała, full wypas. Ten łysy pan to groźny mafioso, ma układy z politykami i przedstawicielami prawa, więc nasz główny bohater go zabija i wszyscy szczęśliwie wracają do tajnej kryjówki.


A w skryjdzie szef tego całego bajzlu tłumaczy używanie terminologii medycznej. Później dowiemy się, że oni naprawdę prowadzą jakiś szpital i są pielęgniarkami i lekarzami.

Potem mamy męski tyłek pod prysznicem, a gdy przychodzi i biust orientujemy się, że chyba jednak lepiej poczekać na blureje. Bohater z bohaterką o coś się kłócą i okazuje się, że chłopak ma dużo blizn na ciele, więc od razu wiemy, że spotkała go Tragiczna Przeszłość.

Potem mamy jakiegoś Złego Gościa (poznajemy go po dziwnym oświetleniu twarzy) zbierającego informacje i molestującego swoją prywatną nińdżę. Ta scena pewnie będzie miała jakieś znaczenie w kontekście kolejnych odcinków, ale co mnie to, nińdża jest naprawdę fajna.

No a potem obowiązkowa scena w szkole, bo nawet taki bezduszny mordulec jak nasz Kolega Terrorysta musi być trochę na bakier uczniem, do którego wzdycha przewodnicząca klasy. W sumie trochę to rozumiem, bohater musi być kimś, z kim czytelnik/widz może się identyfikować.

A potem okazuje się, że tamten pan zabity na początku miał syna, jeszcze bardziej zepsutego potwora, którego poznajemy przy seksownym torturowaniu ludzi kobiet. Odwiedza ich znajomy glina, wmawiają mu, że tylko kręcą porno, ten tego nie kupuje, ale zanim cokolwiek zrobi, wpadają nasi bohaterowie i zabijają Zepsutego Syna Mafii...

... ale niestety robi się zamieszanie i pan, który tak naprawdę sterował zdeprawowanym dzieciakiem (poznajemy to po okularach, zaczesanych do tyłu włosach, garniturze i tym, że był wyraźnie starszy od niego) zabija zakładnika i ucieka.

Nasi ulubieni terroryści też się zwijają, wysadzając przy okazji wszystkich złych gości, a pan policjant ratuje bitą wcześniej dziewczynę i przysięga, że dorwie tych morderców. To znaczy naszych bohaterów, albowiem nieładnie samemu wymierzać sprawiedliwości i tak dalej.

Po czym mamy retrospekcję do tamtej sceny pod prysznicem i w końcu poznajemy Tragiczną Przeszłość naszego bohatera - gdy był dzieciakiem próbował ratować najlepszego kumpla, syna szefa tego całego bajzlu, tego co im robił odprawę po akcji. Ciało Bohatera doznało poważnych obrażeń, natomiast Kumplowi nieodwracalnie uszkodziło mózg, więc jego ojciec podjął ciężką decyzję i przeszczepił działające organy naszemu Bohaterowi, dobijając własne dziecko.

Więc, naturalnie, nasz bohater ma poczucie winy, lęki i przywidzenia swojego dawnego Kumpla.

A tymczasem tamten zły pan co uciekł błąka się po kanałach i złowrogo przysięga, że ich wszystkich załatwi...

Po czym po napisach końcowych mamy kolejną grupę dziwaków, oczywiście dziewczyn, oczywiście nikt nie mówi wprost o co komukolwiek chodzi. Ale mnie to nie interesuje, ja tu czekam na cosplaye tej oto pani.

Podsumowanie:

Głupie, edgy, chuuni, seksistowskie, przesadzone, po bandzie. Główny bohater jest ucieleśnieniem fantazji typowego nastolatka: atrakcyjny, otoczony superlaskami, ma tajną misję i jest tak bardzo cool jak tylko się da, a wszystkie dziewczyny dobierają stroje dla lepszego prezentowania wdzięków, olewając praktyczność. Uwielbiam! Oczywiście zdaję sobie też sprawę, że nie każdemu to podejdzie, z różnych powodów, i te wszystkie powody są jak najbardziej słuszne. Poza fałszywym poczuciem moralnej wyższości, ma się rozumieć. Nie bądźcie bucami, pozwólcie innym kochać cycki i wybuchy.
Aczkolwiek nie będę tej serii oglądać w sezonie, zaczekam na blureje bez cenzury.

Podobne:

2 komentarzy

  1. ale to są serie poruszające poważne problemy społeczne tu np.upadek przemysłu biliźniarskiego i tkackiego w japonii, spowodowanego jak się domyślam jakimś embargiem na materiały, co skutkuje że biustonosze nawet brodawek nie zasłaniają i muszą się biedaczki sznurówkami ratować i plastrami ;p to z negatywów a z pozytywów pokazuje jak zdrowo i dorodnie się chowa japońska młodzież płci piękniejszej ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżu, notka za notką, co się dzieje, keep going : V

    OdpowiedzUsuń