Jak szukać anime podobnego do...? dos: ~Kira☆kira XD kyun~

Notka o samodzielnym szukaniu interesujących anime była jedną z najpopularniejszych na tym blogu. Niestety, niektóre rzeczy się już zdeza...

Notka o samodzielnym szukaniu interesujących anime była jedną z najpopularniejszych na tym blogu. Niestety, niektóre rzeczy się już zdezaktualizowały, o innych zapomniałam lub je pominęłam. Nadal polecam tam zajrzeć, a dziś zapraszam do drugiej części, z typowo animowym, głupawym podtytułem!


Gdy ktoś mówi "poleć jakieś anime", kluczowe jest dowiedzieć się czego szuka - co z tego, że Ghost in the Shell jest klasyką, skoro ktoś może mieć ochotę na lekki film i/lub uczulenie na przemoc? Dlatego zawsze najlepiej jest wiedzieć co się lubi, co się komuś podobało. Właśnie do takich osób adresowane są te notki! Jeśli natomiast chcecie po prostu obejrzeć jakieś "dobre anime", istnieje sporo list z takimi rzeczami. Na przykład ta na /a/ wiki, gdzie filmy i serie są opisane i mają podane gatunki dla wygody. A pod spodem charty z niekoniecznie dobrymi, ale istotnymi tytułami, jak ta lista memetycznych serii, które pewnie będą odpowiedzią na sporo pytań typu "a z czego ten śmieszny obrazek?".

AniDB

No więc od czasu publikacji poprzedniej notki, na AniDB zmienił się layout. Martwi mnie trochę, że usztywnili zasady i pozbywają się mniej, uh, "obiektywnych" tagów, więc już nie uświadczymy takich w stylu "history smuggled in as porn", niestety. Ale "ass-kicking girls", zastępujące uprzednie "fighting girls" jest nadal.

Zalogowani mają dostęp do większej ilości opcji, ale tym razem przeklikam się bez tego, bo też można. Akurat Kill la Kill bo ostatnio jeden znajomy zdecydował się zostać weebem właśnie po tej serii*. Standardowo - znajdujemy tytuł, który się nam podobał w wyszukiwarce u góry po prawo, zjeżdżamy pod opis i ewentualne forumko i przełączamy z defaultowej zakładki na "Tags". Jeśli nie wyczyścimy ciasteczek, strona każdego innego anime będzie się nam otwierać już z tą zakładką na wierzchu (u mnie to zawsze jest Cast lub Staff).

No to mamy - u góry tagi serii, pod spodem tagi powiązane z konkretnymi postaciami. Przy czym jeśli klikniemy te drugie tutaj, dostaniemy spis pasujących postaci tylko z tej konkretnej serii, jeśli na przykład chcielibyśmy sprawdzić kto w Kill la Killu ma kolorowe włosy. Jeśli chcemy sprawdzić kto takie ma też w innych anime, klikamy na oznaczenie kategorii:

No to wracamy do listy tagów serii, wspomniany znajomy chciał coś równie bezsensownego jak KlK, więc kliknijmy "general lack of common sense" po lewej na dole i mamy listę głupawych anime. Przy czym, jak zawsze, ostrzegam - można oglądać wszystko jak leci, ale warto najpierw się zastanowić, czy mamy ochotę na komedię, komedię pełną nawiązań, komedię której nie zrozumiemy bez dokładnej znajomości parodiowanego materiału, dużą ilość śmiesznych i seksownych lasek, czy po prostu syf. Na szczęście pomoże nam waga konkretnych tagów:

Wułala, klikając to dostajemy tylko najbardziej porąbane rzeczy na trzy gwiazdki. Przy czym w dalszym ciągu DD Hokuto no Ken to parodia Hokuto no Ken, a Yuyushiki ma zupełnie inny klimat niż Ai Mai Mii, mimo że też przecież jest o grupie nastoletnich koleżanek i ich zwykłym życiu.

MALgraph umarł

Sporo komciających poprzednią notkę zwróciło uwagę na MALgrapha - niestety, jego twórcy zrezygnowali i niedawno go wyłączyli. Na szczęście byli tak szczodrzy i udostępnili cały kod, więc jakaś miła dusza po prostu wrzuciła go gdzie indziej. Wszystko pozostałe jest identyczne, więc oto Nowy MALgraph, a jego rekomendacje wyglądają dość podobnie. I są całkiem niezłe - większość z tego co widzę ma potencjał mi się spodobać. No i, najważniejsze - nadal są achievementy, czyli grywalizacja oglądania! Wygląda na to, że widziałam 102 kromki życia i już jestem ekspertem od tego typu serii.

TVTropes

Zupełnie zapomniałam o tym wspomnieć poprzednim razem! Jest taki serwis, nazywa się TVTropes i listuje tropy w różnych mediach - zaczynali od telewizji, dlatego "TV", ale dziś mają też na przykład jutuby, wrestling czy mitologię. A tropy definiują jako "popularne motywy lub narzędzia w mediach".

No to idziemy znów do Kill la Killa i, powiedzmy, zainteresowało nas (bo jest na górze), że samorząd uczniowski jest taki wszechpotężny i chcemy zobaczyć gdzie jeszcze ten motyw występował w innych wariacjach. No to klikamy i dostajemy ładnie pogrupowaną na media listę rzeczy, w których taki samorząd występuje.
Ogromną zaletą TVTropes jest to, że listują czasem takie pierdołowate duperele jak bohater "pożyczający" czyjś rower w pośpiechu albo postać z powiększoną jedną ręką. Wadą jest natomiast to co zwykle przy wszelkich bazach danych robionych przez ludzi - listy nie są pełne, bardziej niszowe lub starsze rzeczy nie figurują, podczas gdy najgłośniejsze tytuły zawierają za dużo szczegółów. Innym problemem jest to, że twórcy TVTropes lubią głupie żarciochy i są weeaboosami z amerykańskiego kręgu kulturowego, więc nadużywają japońskiego oraz nawiązują do rzeczy kultowych tam a niekoniecznie popularnych u nas, jak Gargoyles Disneya. Dlatego trzeba się czasem domyśleć jakim żarciochem przezwą konkretny motyw, co wymaga trochę czasu i szukania.

Szukanie po obrazkach

Teraz omówię dwa sposoby na trochę wyższym poziomie. Otóż zdarzy się czasem, że zobaczymy fajny obrazek i jesteśmy zainteresowani tym co przedstawia - to jest jedno z najpopularniejszych pytań wśród młodzieży, obok "polećcie coś". Na szczęście istnieją sposoby, by samemu do tego dotrzeć! Okej, w większości przypadków, nie we wszystkich.
Podstawowym jest po prostu sprawdzenie samego pliku, zwłaszcza jego nazwy. Na przykład moje Biuletyny zaczynam screenshotami z Yuyushiki - jeśli chcielibyście się tego dowiedzieć, wystarczy wejść w jedną z takich notek i kliknąć na obrazek. Wyświetli się on nam w pełnej wielkości, a zarówno w adresie jak i w nazwie obrazka znajdziemy informacje na jego temat. Łącznie z tym, który to odcinek i która minuta, bo takie dane zachowuje mój Media Player Classic domyślnie. Oczywiście na 4chanie o tym wiedzą i starają się zachować swój Sekretny Klub Koneserów Kreskówek jak najbardziej niszowym, więc specjalnie zmieniają nazwy, żeby tylko nikt niewtajemniczony nie rozpoznał źródła.
Ale i na te tajne sposoby są kontrsposoby! Otóż od kilku lat istnieje możliwość wyszukiwania samym obrazem!
Ja używam do tego rozszerzenia w Firefoksie, dzięki czemu wystarczy, że kliknę prawym przyciskiem myszki i wybiorę gdzie chcę szukać:

Zazwyczaj wystarczą mi te cztery silniki, ale w opcjach jest dostępnych więcej - po prostu jakoś Baidu czy Ehentai nigdy nie były mi potrzebne i większość rzeczy znajduję właśnie z tymi. Przy czym należy pamiętać, że wyszukiwanie gifów jeszcze trochę zawodzi.
SauceNAO jest najlepsze do wyszukiwania obrazków na Pixivie, gdy chcemy znać źródło jakiegoś fanarta.
IQDB znajduje rzeczy na różnych booru, jak popularny Zerochan, lub Konachan, serwis z tapetami. Booru są to serwisy gdzie postuje się obrazki (fanarty, skany, screenshoty) i mniej lub bardziej dokładnie taguje. Dlatego właśnie podawanie Zerochana jako źródła mnie irytuje, bo zazwyczaj wystarczy jedno-dwa kliknięcia i można dokopać się do prawdziwego autora.
IQDB znajduje powyższy screenshot tylko na Sankaku, za to z lewej można obejrzeć tagi: tytuł serii, nazwę studia, imiona postaci, motywy w rodzaju stroju kąpielowego czy sposobu mrużenia oczu przez bohaterki. Tak tylko ostrzegam, jeśli chcecie się przeklikiwać, na tym konkretnym booru jest masa porno. Jak na większości, choć nie wszystkich, booru.
TinEye to chyba najstarsza tego typu wyszukiwarka i działa bardziej mechanicznie, ale i daje ciekawsze wyniki - na przykład dowiedziałam się właśnie, że jeden bloger, którego czytuję użył tego samego screenshota w swoim podsumowaniu tamtego sezonu. On pisze po angielsku, czasem jednak TinEye wypluje nam jakieś rosyjskie forum i trzeba się trochę poprzekopywać.
Google Grafika działa podobnie - akurat w tym przypadku było bardzo dobrze, dało mi tytuł po japońsku, japońską Wikipedię i oficjalną stronę, ale czasem wypluwa tylko takie rzeczy jak japońskie fora i blogaski. A, oczywiście wyniki wyszukiwania w Google zawsze są spersonalizowane, więc będą się różnić - moje wyglądają tak:

WAIT: What anime is this? to jeszcze jedna, dość nowa wyszukiwarka. Jako taka jeszcze wielu rzeczy nie ma (FAQ twierdzi, że jest większość anime od 2000 roku, popularniejsze rzeczy z lat 90., ale hentajów i tasiemców dla dzieci pokroju Dragon Balla czy Doraemona już nie), ale na przykład znalazła i odtworzyła mi całą scenę z której ten obrazek pochodzi.

Aktorzy, twórcy, studia

Sporo osób podzieliło się swoimi sposobami i doświadczeniami pod poprzednią notką (dziękuję!) i dość często przewijało się szukanie po seiyuu, czyli aktorach podkładających głos. Sama też zwracam na ekipę dużą uwagę, ale jednak jest to metoda dość zdradziecka i rozczarowująca. Jestem pewna, że Space Dandy zostałby dużo lepiej przyjęty, gdyby ludzie nie spodziewali się drugiego Cowboya Bebopa, no bo przecież kosmiczny łowca nagród od Shinichiro Watanabe MUSI być identyczny! Mam dokładnie ten problem z Toshiyukim Morikawą, gościem użyczającym głosu mojemu husbando: to tak dobry aktor, o tak dużej skali, że ciężko trafić na anime, w którym brzmi podobnie; udało mi się z Ninja Slayerem, ale już w One Punch Manie trochę go przerobili, bo gra kosmitę. I nawet nie przypominajcie mi o Kamigami no Asobi, ta rana jest zbyt świeża.

Żeby nasłuchać się więcej głosu, który się nam spodobał, wrócimy na AniDB i tym razem wejdziemy w zakładkę "Cast" (po lewej):

Na wszelki wypadek, zwłaszcza jeśli postać której głos się nam spodobał miała mniejszą rolę, klikamy Show All (po prawej) i znajdujemy naszą postać - właśnie dlatego używam AniDB a nie na przykład ANN, które ma dużo bogatszą i bardziej szczegółową encyklopedię, ale tam trzeba znać konkretne imię, bo obrazków niet. MAL z kolei zawiera również aktorów spoza Japonii, no chyba że interesuje nas kto kogo w Kill la Killu grał w wersji USA czy francuskiej. Nie ma tam też jeszcze jednej rzeczy, którą bardzo lubię, sortowania po dacie emisji, wystarczy kliknąć na "year":

Można też, oczywiście, sortować po innych rzeczach, na przykład alfabetycznie po tytułach czy imionach. Jeśli jesteście zalogowani i macie któreś z tych anime na swojej liście to zostanie odpowiednio oznaczone, więc możecie sprawdzić z czego tego kogoś znacie. Pozwoliłam sobie też zaznaczyć Miss Shamour, bo Miss Shamour jest najlepsza.

Teraz pójdziemy jednak na ANN, ponieważ jest tam kilka fajnych rzeczy, które mogą się nam przydać, na przykład porównywarka ról. Otóż chciałam któregoś dnia sprawdzić, czy Keiji Fujiwara i Miyuki Sawashiro grali w czymś razem. W tym celu weszłam na profile obojga i kliknęłam zaznaczone:

I wułala, mam listę wszystkich rzeczy gdzie oboje pracowali razem, mogę więc z radością rzucić się na Hunter x Hunter, Galaxy Angele i Iron Mana. Można dodać więcej osób niż tylko dwie, można też wykorzystać innych twórców, na przykład sprawdzić, kiedy Fujiwara współpracował z reżyserem Keitaro Motonagą (w tej chwili razem pracują nad Utawarerumono):

Jak już wspomniałam, ANN ma też bardzo szczegółowe info, oczywiście nie wszystko, ale chyba najwięcej ze znanych mi serwisów. Na przykład reżyserów konkretnych odcinków, aktorów postaci w tle, animatorów. Szczęśliwie się składa, że niezastąpiony Kevin ostatnio opublikował pierwszą część poradnika jak czytać taką listę płac i kto za co odpowiada!

To tyle, 

wydaje mi się, że wyczerpałam temat. Oczywiście jest jeszcze wiele różnych innych serwisów, taki Filmweb poleca rzeczy, IMDB ma listy tworzone przez użytkowników, jak ta z animacjami poklatkowymi, a o takim AniList nie wiem zupełnie nic bo po co mi kolejny klon MALa. Pamiętajcie, że bardzo ważne jest próbowanie i sprawdzanie rzeczy samemu, oraz że macie prawo lubić i nie lubić co zechcecie, a jeśli ktoś ma z tym problem to tylko jego problem. Nie bójcie się smakować, nie bójcie się porzucać uznanych tytułów i zabierać za te wyśmiewane. I nie musicie się kryć za żadnymi ładnymi hasełkami, że "ostra satyra społeczna", możecie lubić Shimonetę po prostu za cycki, albo nie lubić Gate nie za "nacjonalistyczną propagandę", ale po prostu dlatego, że laski jakieś takie mało fajne.


*Jeśli właśnie oburzyliście się na jego tragiczny gust to ja oburzam się na Was, bo ta seria jest właśnie esencją tego, co czyni anime unikalnym, ale o tym może innym razem.

Podobne:

0 komentarzy