Anime wiosna 2017 - pierwsze wrażenia #1

Coraz więcej anime jest legalnie dostępnych w naszym biednym kraiku - jeśli tylko zna się angielski! Zapraszam na szybki przegląd wybranyc...

Coraz więcej anime jest legalnie dostępnych w naszym biednym kraiku - jeśli tylko zna się angielski! Zapraszam na szybki przegląd wybranych rzeczy z Crunchyrolla. Tak, tak - jest ich aż tyle, że nie napiszę o wszystkich! Straszna szkoda, że akurat w tak słabym sezonie jak ten, ale - następny będzie lepszy!

Seven Mortal Sins

Nie, to nie włosy łonowe, to bojowe majty, nawet jej się na końcu odklejają.
Bardzo ładnie wybrnęli z pułapki tytułu, w wersji japońskiej automatycznie kojarzącego się z Nanatsu no Taizai, sympatycznym shounenem z uroczą świnką, dostępnym na Netfliksie. Nic dziwnego, oba anime opierają się o ten sam koncept katolickich Siedmiu Grzechów Głównych.
Tutaj jest mocno katolicko od samego początku, główna bohaterka spada z nieba na odwróconym do góry nogami krzyżu. Wpada przez dach do bogato zdobionej, gotyckiej katedry i ucina sobie pogawędkę z akurat będącą tam dziewczyną, oczywiście o imieniu Maria. Dziewczyna wygląda jak seksowna zakonnica, albo uczennica, albo oba naraz. Ale pod megakrótką spódniczką ma czarne szorty, być może cenzurę - bo jeszcze nie wspomniałam, to anime o bijących się i rozbierających nawzajem kobitkach. Wersja na Crunchy jest ocenzurowana, co poznacie po tym, że na przykład zbliżenie na zupełnie gołą pupę dziewczynki w trzeciej minucie jest zasłonięte w okolicy odbytu - niestety, w wersji bez cenzury żadnego odbytu też nie ma, tylko pośladki się spotykają w paru kreskach. Może na blu-rayu coś będzie, jeśli lubicie kloaki. Ale te trzy minuty to chyba jednak dla mnie już było wystarczająco długo.
[Anime dostępne tutaj]

KADO: The Right Answer

Jak CG postacie stoją za łazikiem to nie szkodzą, bo łazik ładny.
Anime łączące paskudne CG z całkiem niezłą animacją 2D. Nie bez powodu - opowiada o jakimś dziwnym, mocno atrakcyjnym kosmicie, wychodzącym z dziwacznej, wielkiej kostki, więc zarówno on jak i jego ludzcy koledzy lepiej wyglądają w okolicy tej kostki (w ruchome wzorki przypominające turecki dywan) gdy sami są w CG. Po tym poznacie ważne postaci - te w tle są standardowo i to nawet całkiem dobrze rysowane.
Pierwszy odcinek zapowiada się interesująco - kryzys, politycy, wojsko, dorośli ludzie podejmujący ciężkie decyzje. Niestety, wszystko psuje jedna postać - obowiązkowa supergenialna pani loli naukowiec. To znaczy, podejrzewam, że jest pełnoletnia, tylko robi się na taką moe moe piszczącą panienkę, co zawsze jest trochę żałosne, gdy zbliżasz się do trzydziestki. Trochę to wygląda na parodię filmu Arrival - tam była poważna pani naukowiec, tu piszcząca panienka, która, mam nadzieję, tylko udaje, że nie wie jak drogie są wojskowe drony. Wszyscy zginiemy.
Mam nadzieję, że następne odcinki będą mieć więcej dorosłych mężczyzn i kobiet i pana kosmity. Zwłaszcza sierżant Agata co driftuje czołgiem, bardzo fajny.
[Anime dostępne tutaj]

Love Tyrant

Dying it is, then.
Bardzo się cieszę, że już pierwsza kwestia, w szóstej sekundzie dała mi znać, że na to anime stanowczo szkoda czasu. Ale, jeśli macie ochotę to:
[Anime dostępne tutaj]

Tsukigakirei

Ej, ej, KARTKA Z PSZYRY
Anime o dzieciach zaczynających rok szkolny - więc kwiecień, płatki sakury, młodość, płatki sakury, dziewczęta, płatki sakury, chłopcy też, i płatki sakury, graficznie nawet przyjemnie i CG nie przeszkadza GDYBY NIE TE PRZEKLĘTE OPADY SAKURY TO JUŻ JEST REGULARNA KLĘSKA ŻYWIOŁOWA PRZESTAŃCIE TYM SYPAĆ AAAAAAAAA
Poza tym dzieci i ich sprawy, I guess. Czym zajmują się dzieci w ostatniej klasie gimnazjum? U nas testami w tym tygodniu, wiem, ale tam? Pewnie jakimiś nieprzyzwoitymi romansidłami zamiast nauką, prawda?...
[Anime dostępne tutaj]

 Room Mate

Tak jest wygodnie.
Kolejne z tych słynnych anime z perspektywy pierwszej osoby, że niby flirtują ze mną z ekranu, a ja mam się wczuwać - tutaj w nową zarządzającą budynkiem, w którym mieszka trzech apetycznych przystojniaków: Głupek, Dziecko i Golas.
Tego pierwszego poznaję, gdy wspina się po ścianie na balkon, a potem z niego zeskakuje i wnosi moją walizkę do budynku - jak w tym powiedzeniu, że silny a głupi. Drugi stoi w holu z książką w ręku, wiadomo, że tak najwygodniej i udając, że mnie nie zauważył, zaczyna recytować akurat gdy wchodzimy, że niby taki nonszalancki, ale ja nie dam się nabrać. Ten trzeci łazi sobie po budynku w samych okularach i ręczniczku tak króciutkim, że robi się smutno. Przy okazji perspektywa w tym anime skacze bardziej niż kiedykolwiek widziałam w którymkolwiek z tego gatunku, na przykład przez chwilę wsadzam głowę między uda Golasa żeby spojrzeć na Dziecko.
Być może chodzi o to, że ja też jestem niedostosowanym dziwakiem, a to tak naprawdę jest akademik dla mutantów i moją mocą jest teleportacja?
[Anime dostępne tutaj]

Royal Tutor

Dzidzia się zgubiła~
Mąż bardzo długo myślał, że tytuł tego anime to Royal Tumor i będzie o walce z rakiem. A tymczasem to tylko komedyjka o facecie, który jest nowym nauczycielem czterech rozbrykanych, przystojnych książąt.
Budżet anime był tak niski, że nikomu nie chciało się za dobrze rysować, CG konie fruwają nad ulicą zamiast po niej biec, a i na obsadę mieli tak mało kasy, że pałac ma tylko dwóch strażników i żadnej więcej służby - po głównego bohatera do drzwi wychodzi Królowa Matka. Która tak dobrze się trzyma, że najpierw brałam ją za matkę, nie babcię książąt, bo na jej "starość" ma wskazywać zaledwie kreska w okolicy ust, że niby zmarszczka.
Żart polega na tym, że nauczyciel wygląda jak małe dziecko i wszyscy myślą, że to małe dziecko, a on, niby taki mądry, jest tego zupełnie nieświadomy. Okej, głos ma dość niski i zachowuje się poważnie i bez humoru, ale ten berecik jak u przedszkolaka mógłby sobie darować. Wszystkie nazwy są po niemiecku, bo Japonia kocha Niemcy już od czasów Hitlera. Co, pewnie myśleliście, że nazistów w notce o tym sezonie nie dam rady odhaczyć?
[Anime dostępne tutaj]

Akashic Records of Bastard Magical Instructor

Moja mina to ta po prawo.
Znowu anime o nauczycielu, rozgrywające się w takim samym mieście jak to poprzednie, a może to nawet to samo miejsce? Tutaj jednak mamy do czynienia z adaptacją light novel, więc tytułowy Dupek Nauczyciel to koleś, z którym mamy się utożsamiać. Jest to dziewiętnastolatek, który rzucił szkołę, nic nie umie, nie ma kwalifikacji i mu się nie chce, ale mama zmusza go do roboty, a że ma dojścia, koleś zostaje zastępczym nauczycielem w renomowanej, Królewskiej Akademii Magów. Podobno jest tam więcej nauczycieli, ale jakimś cudem przez cały dzień jedna klasa ma wszystkie lekcje z nim - oczywiście beznadziejne, bo nic nie wie i nawet nie udaje, że mu się chce, co ostro wpienia głodną wiedzy główną bohaterkę.
To tak jakby trochę Onizuka, tylko że Onizuka był uroczym nieudacznikiem i pomagał dzieciom z kłopotami. Tu koleś jest totalnym śmieciem bez zalet i przeszkadza biednym dzieciom. Przynajmniej dużo obrywa. Totalnie się z nim utożsamiam.
Spodziewałam się, że te porąbane żeńskie mundurki będą mi bardziej przeszkadzać, ale nie, już się przyzwyczaiłam. Teraz tylko żałuję, że im stringi z tyłu nie wystają - zmarnować taką okazję, przecież już i tak wyglądają jak striptizerki. Że też im nie wstyd chodzić w tym po ulicy!
[Anime dostępne tutaj]

Podobne:

0 komentarzy