Pierwsze Wrażenia: Brothers Conflict

Fakt: reverse haremówki to syf. Nie istnieje żadne dobre anime o panience i uganiającej się za nią bandzie ładnych chłopców, niektóre są co...

Fakt: reverse haremówki to syf. Nie istnieje żadne dobre anime o panience i uganiającej się za nią bandzie ładnych chłopców, niektóre są co najwyżej strawne.

Fakt: uwielbiam oglądać reverse haremówki. Są niczym obserwacja zderzenia pociągów w zwolnionym tempie.

Tak bardzo nikt nie chciał tego tłumaczyć, że w końcu jakieś panienki z Tumblera się zabrały. Bardzo mnie bawi to "do not remove credit", taka urocza obrona przez atak, bo teraz jeśli ktoś naprawdę usunie, to tylko żeby im dogryźć.



O, Yosuke, co tu robisz?

Zaczynamy narracją, częściowo w myślach bohaterki a częściowo przedstawioną w dialogu z widocznym na obrazku szczurem na jej ramieniu. To żyje i w dodatku mówi, koszmarnie mnie drażniącym głosem Hiroshiego Kamiyi.
W każdym razie nasza główna bohaterka, Ema, właśnie się przeprowadza. Jest jedynaczką, a ojciec ponownie się ożenił, nie chce więc przeszkadzać jemu i nowej mamie. Na szczęście na tym ślubie zyskała, bo w pewnym pięknym, dużym domku mieszka aż trzynastu jej nowych braci, dlatetego postanowiła się do nich przenieść.

Przy bramie wita ją najstarszy, 31-letni lekarz Masaomi, oraz najmłodszy, dziesięciolatek Wataru. Znajomy bardzo narzeka, że prawie trzydziestoletni Yuki Kaji brzmi w roli tego dziecka bardzo sztucznie i odpychająco, ale ja tego nie zauważyłam, chyba za mało się odzywa.
Nie pytajcie, skąd wytrzasnęłam znajomego płci męskiej oglądającego reverse haremówki. Bo nie wiem.

Ema i jej szczur rozdzielają się w domu, ten drugi podczas poszukiwań wpada na dwóch innych nowych braci. I dowiadujemy się strasznej prawdy. 
SZCZUR TO TAK NAPRAWDĘ WIEWIÓRKA

Tak wygląda przedstawianie postaci w tym anime - ponieważ jest tych panów za dużo, żeby pokazać tę jedną cechę którą wyróżnia się każdy z nich (okej, niektórzy mają aż po dwie cechy), jest nam to przedstawione poprzez gadanie.
Aha, w dodatku wygląda na to, że tylko Ema jest w stanie zrozumieć, co szczur mówi.

Jeden z kolejnych chłopców przytula nową siostrę na powitanie, za co dostaje piąchą w łeb od jeszcze jednego.

U WOT M8

Okazuje się, że w bratoharemie nie zabrakło nawet kolegi z klasy!
Tak, bohaterka też sobie uświadamia, że w sumie to się mogła domyślić, no bo w końcu miał takie samo nazwisko, więc czemu na to wcześniej nie wpadła.

AW FUCK YEAH LUBIEŻNY BUDDYJSKI MNICH TO ZAWSZE NAJLEPSZA POSTAĆ
10/10, modliłabym się z nim, jeśli łapiecie o co mi chodzi, wink, wink.

Jak to w porządnym początku serii romansowej musi być trochę opiekowania się bohaterką, więc ta usłużnie mdleje, gdy impreza powitalna zaczyna robić się niemrawa. Zapewnie nie mają technologii żeby rozkręcić ją filmikami z youtube'a NicoNico.
Na szczęście jest wśród nich lekarz, który fachowo przykłada jej rękę do czoła i mówi, że ma gorączkę.

Chłopcy kładą Emę do łóżka i czekają przy nim, aż się obudzi, bo przecież nie mają żadnych własnych zajęć ani planów.
No okej, rozumiem, że trzeba się zaopiekować chorą, ale ten kapłan to na co tam, modły będzie odprawiał w razie zejścia dziewczyny?
Ten przy zasłonkach to niby prawnik, ale ubiera się i zachowuje jak lokaj.

Myślicie, że oto wchodzi najdziwniejszy z chłopców?
NO TO COFNIJCIE SIĘ NA SAMĄ GÓRĘ I SPÓJRZCIE NA PANA Z SAMEJ PRAWEJ

Proszę, niech to, że łazienka przy jej pokoju jest popsuta i że będzie musiała się myć w takiej trochę dalej nie stanie się pretekstem do wpadnięcia na siebie z którymś z rozebranych panów, proszęproszęproszę...

Ema decyduje się jeszcze trochę zdrzemnąć, gdy tymczasem szczur opowiada jej jakie miała dzieciństwo. Naprawdę nie znaleźli innego sposobu na pokazanie nam, że zawsze była och taka samotna i dlatego teraz leje ze szczęścia, że Wreszcie Ma Prawdziwą I Kochającą Rodzinę?

Mnich zboczuszek budzi ją około trzeciej w nocy, gdy przyprowadza pod drzwi wózek z wodą, owocami i maskotką, prezent od braci żeby poczuła się lepiej. Przy okazji ją molestuje, ale nie mam nic przeciw temu, bo fajni faceci mogą sobie molestować ile chcą.

Ema decyduje, że skoro już wstała i czuje się trochę lepiej, weźmie rzeczy i pójdzie się przekąpać.
W końcu o trzeciej w nocy chyba już na nikogo nie wpadnie, bo wszyscy śpią, nie?

ALEŻ OCZYWIŚCIE ŻE WPADŁA W ŁAZIENCE NA GOLASA
Miłosiernie półgolasa, jak widać.

Zawstydzona ucieka i podsłuchuje rozmowę bliźniaków, którzy wyznają sobie miłość, co, oczywiście, po bardzo niezręcznej scence, okazuje się być tylko ćwiczeniem roli, obaj są bowiem voiceactorami.
W TYM DOMU SERIO NIGDY NIE ŚPIĄ?

NO CHYBA JUŻ TROSZECZKĘ ZA PÓŹNO NA PRZEPROSINY

PODSUMOWANIE:
Lubię anime tak głupie, że notki piszą mi się same. To do nich należy i to dobrze, bo były tylko dwie możliwości. Mogło być tak głupie że aż śmieszne i tak głupie że aż beznadziejne. Cieszę się, że wygrała pierwsza opcja.
Z wielką chęcią będę śledzić dalsze przygody dziwnej rodzinki. To nie kazirodztwo jeśli nie jest się naprawdę spokrewnionym!

Podobne:

22 komentarzy

  1. To Ouran ignorujemy jako fajną reverse haremówkę czy faktycznie nie lubimy?

    Mnich fajny, ale całość wydaje się być bardziej niemrawa niż Tokimeki Memorial dla dziewcząt (tam przynajmniej można statystyki se podbijać kiedy się człowiek amantami znudzi).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że Ouran jako parodia z gatunku się nie liczy w żadnym zestawieniu. ;)

      Proszę, proszę rób recapy tego anime co tydzień. Such fun!

      Usuń
    2. Ourana nie wliczałam bo to parodia gatunku. Tak samo nie wliczyłabym Puni Puni Poemi albo Madoki do Magical Girls.
      I oczywiście, że Ourana lubię, muszę wreszcie dokupić brakujące tomiki ;_;
      Nie wiem, czy byłabym w stanie wykrzesać z siebie coś zabawniejszego, niż sama podstawowa wersja tego anime :)

      Usuń
  2. Już sam pomysł na tylu braciszków jest tak idiotyczny, że nic dziwnego, że seria jest tak głupia i absurdalna, że aż śmieszna. xD Och, czyli nie tylko mnie Kamiya wkurza w roli wiewióra (a ogólnie tak lubię jego głos) w dodatku komuś też przeszkadza Kaji w roli dzieciaka! Brzmi okropnie i strasznie sztucznie, cały czas mi się kojarzy z jakąś postacią yandere. O.O A niby ogólnie zaczęłam serie właśnie dla seiyuu a tu się okazuje, że aż dwie źle dopasowane role, niedobrze, ale i tak planuję obejrzeć całość, bo też lubię oglądać głupie odwrócone haremówki. :) Czekam na pojawienie się najdziwniejszego z całej trzynastki, czyli pana transa w dodatku z głosem Nobuhiko (jestem dopiero po 2 odcinkach i jak na razie nie dostał jeszcze swoich 5 minut).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też normalnie lubię Kamiyę, był świetny w Arakawie, Ixion Sadze i Shirokuma Cafe. Drażnił mnie w Kobato, ale możliwe, że tylko przelewam na niego niechęć do postaci, którą grał.
      Mnie tam ci seiyuu akurat nie interesują, zazwyczaj lecę na tych trochę starszych (wczoraj się dowiedziałam, że MUSZĘ obejrzeć kinówkę Heartcatch Precure bo głównego złego gra Keiji Fujiwara <3), więc takie dobranie głosów tylko mnie bawi :)

      Usuń
  3. Dla mnie 1 odcinek był tak głupi, że aż głupi i tyle. Może obejrzę dalej, bo mam słabość do bliźniaków. w sumie wszystkie dobre reverse haremówki jakie znam nie doczekały się wersji animowanej lol XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że się nie doczekały, tylko by popsuli. Słyszałam, że w grach zarówno panna z Arcana Famiglia jak i z Amnesii były bardziej ogarnięte. Co zdaje się potwierdzać moja gra w Hakuouki - po pierwszym wyborze dowiedziałam się, że ponoć bohaterka w anime wybrała tę najbardziej nierozsądną opcję. Za każdym razem.

      Usuń
  4. Ile bym dała za czytanie Twoich tekstów do tego anime co tydzień!! :DDD Seria ogólnie jest kolejną reverse haremówką, którą ogląda się albo dla śmiechu, albo z masochistycznych pobudek ;] Przede mną epizod 2-4, ciekawe jak to przeżyję. Przynajmniej tyle, że teraz napisy są od HorribleSubs.

    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie ta seria przeraża, bo po 3 odcinku w dalszym ciągu nie rozróżniam ponad połowy braci?! Jak z tym żyć? Najgorszy z wszystkich przystojniaków wydał mi się fryzjer, no, bo jak on bardzo musi nienawidzić swoich braci, skoro wszystkim sprawił takie beznadziejne fryzury? Każdy z bliźniaków ma dzięki temu tylko jedno oko! W całym anime najbardziej podoba mi się ending, bo za każdym jak go słucham i oglądam to płaczę ze śmiechu. Zauważyłam, że motywy boysbandowe są w haremówkach bardzo popularne, np. w "Uta no Prince..." też pojawił się podobny motyw w endingu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tam oglądam to anime głównie po to by popatrzeć sobie na nagromadzonych tam bishów, a przy okazji zobaczyć w jakie to różne sposoby można wprawić główną bohaterkę z zakłopotanie (może też i z tego powodu nie zwróciłam wcześniej większej uwagi na głos Wataru, choć głos Juli wcale mi nie przeszkadza). Tak jak @Tabitha od początku zakładałam że skoro ktoś wymyślił sobie aż tyle męskich postaci, będzie to znaczyło że anime będzie co najmniej absurdalne, ale w taki pozytywny sposób. Jak na razie się nie zawiodłam i mam nadzieję że będę jeszcze mogła zobaczyć więcej głupich sytuacji. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam te anime na animezone i zastanawiam się czy się za nie zabrać i powiem szczerze, że tamtejszy opis mnie odrzucił, ale po Twoim mnie skusiło znowu, chyba przez tych bishów ^^ Zresztą kreska jest bardzo ładna :D

    http://yukarinosekai.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeny, jestem bardzo nie w temacie anime ;c

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie to anime opisałaś! Tak świetnie, że mam wielką i zupełnie nie uzasadnioną ochotę obejrzeć teraz już zaraz! 13 braci?! Matko! Ich matko! Jaką ona musi mieć miednicę ^^

    Ja lubię tematy kazirodztwa xD Bardzo lubię. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no to powodzenia, cieszę się, że kogoś zachęciłam ;)

      Usuń
  10. Nie wiedzieć czemu czytając ten wpis pomyślałam od razu o "Yamato Nadeshiko Shiichi Henge" (może dlatego, że jest to ostatnie anime jakie obejrzałam w całości) i od razu klep, klep wyszukiwarka OH NOEZ NIE MAAAAAA :< Nie wiem czy to kiedyś oglądałaś czy nie, ale ja je wspominam bardzo ciepło i mega chętnie przeczytałabym Twoje wrażenia o czymś, co akurat znam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry pomysł, mam Yamato Nadeshiko na liście do oglądania, gdy kiedyś do niego dotrę (to może potrwać, lista jest długaśna), na pewno napiszę :)

      Usuń
  11. Miło się czytało, hahaha najlepsza ta gejowska scena, która wale nie była gejowska XD
    pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Brat, haremówka, niezła akcja widzę. Trochę dziwne, ale mimo wszystko ciekawie się zapowiada. Dodam do listy i może zobaczę :) Bardzo fajna recenzja. Dobrze się czytało twoje przemyślenia bo są bardzo logiczne i wydaje mi się, ze zareagowałabym na to wszystko podobnie xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Kuroko nie jest żadnym yaoi xD Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki za odwiedziny na moim blogu :P
    Haha, ja po Amnesii odpuściłam sobie Brothers Conflict i NIE ŻAŁUJE. Jednak co z tego skoro teraz zaczęłam brnąć w kupę zwaną Diabolic Lovers. Źle się dzieje w państwie duńskim...

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubisz anime czy je po prostu hejtujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To konkretne nawet mi się podobało, jest uroczo głupiutkie. I nie, nie hejtuję, a merytorycznie krytykuję poprzez dowcip i sarkazm. A przynajmniej taki mam cel.

      Usuń