poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Twoje ulubione anime ssie: Higurashi no Naku Koro ni

Witajcie w nowej serii notek! Już od dawna chciałam zmierzyć się z powszechnie lubianymi lub uznawanymi za klasyki anime. Długo szukałam nazwy dla tej serii: "przereklamowane anime" byłoby zbyt negatywne, "kultowe anime" - zbyt pozytywne. Zdecydowałam się więc pojechać po bandzie i, w dodatku do negatywności, jeszcze Was poobrażać!


Ale to jedynie tania kontrowersja, bowiem nie zamierzam za wszelką cenę zjeżdżać rzeczy tylko dlatego, że są popularne. Nie, będę się pastwić za konkretne elementy, które musiałam wytrzymać podczas seansu. A czasem nawet może coś pochwalę, bo, spoiler - Higurashi jest całkiem niezłym animo.

Blogger Tricks

czwartek, 16 lipca 2015

Cotygodniowy Biuletyn Kulturowy #9

Zmieniłabym już dawno tytuł tej serii na "nieregularny" czy coś w tym stylu, ale a) nie rymuje się, b) staram się zaklinać rzeczywistość i może kiedyś jednak uda mi się regularnie publikować. Na razie prawie udaje mi się przynajmniej raz w tygodniu, co już jest niezłym wynikiem, a i mój tekst do Arigato tym razem oddałam na czas, YAY BRAWO NATALKO!


Tymczasem nowy sezon animu w toku, więc oglądałam głównie nowe anime, żeby o nich napisać i przestrzec przed złem i szatanem lub zwrócić uwagę na pomijalne a miłe rzeczy. No i się ponabijać.

wtorek, 14 lipca 2015

Pierwsze wrażenia: Gate: Thus the JSDF Fought There!

Ile znacie anime, w których policja lub wojsko naprawdę coś robią, a nie służą jako mięso armatnie dla dzieciaka z supermocami lub idioci w tle dla dzieciaka-geniusza? Bo ja to niewiele. Mimo że mój ukochany dziadek był żołnierzem, daleka jestem od gloryfikacji armii, ale irytuje mnie też gdy w fikcji przedstawia się ją zawsze jako pełną niekompetentnych i/lub skorumpowanych idiotów - no heloł, oni przeszli treningi i szkolenia, jasne, że nie poradzą na lasery z oczu, ale przynajmniej dajcie im ewakuować cywili!

 Ta bajka jest o tym, jakie japońskie wojsko jest świetne i jak wymiata. O, przepraszam, siły samoobrony, wyrzekamy się wojny, ale tej z ludźmi, orków z innego wymiaru będziemy klepać, hehe. I elfki też, po tyłku.

środa, 8 lipca 2015

Pierwsze wrażenia: Jitsu wa Watashi wa

Ach, pamiętam jak narzekałam że Funimation jest gorsze niż Hitler jakby to było wczoraj, a to było już ponad tydzień temu! Niestety, jak zwykle miałam rację i nie simulcastowali jeszcze ani jednej bajki z tych, które obiecali simulcastować, dostajemy je dopiero kilka dni po Japonii. A ponieważ streaming praktycznie zabił fasubbing, możemy tylko czekać lub uczyć się japońskiego.

Ale przynajmniej wreszcie wyszło trochę bajek, więc dziś mogę Wam przedstawić: best love story ever told! No bo tak, mamy głupka, który spotyka kretynkę, a potem do haremu dołączają i inne tępe dziewczyny i mamy BANDĘ IDIOTÓW ROBIĄCĄ DURNE MINY!!11 Najlepszy typ anime~

wtorek, 30 czerwca 2015

Cotygodniowy biuletyn kulturowy #8

W pracy dużo pracy, a w domu też dużo pracy bo przygotowywałam dla Was zapowiedzi. Więc mi się na biuletynie odbiło. Dobrze, że nie na zdrowiu! (Bo na nim odbiła się próba porzucenia słodyczy, tehe.) Ale w tym tygodniu już muszę, bo zanim zacznie się następny sezon, trzeba porozmawiać o kończącym się!


Tak, to prawda, skończyły się dobre rzeczy, od teraz Biuletyny głównie o anime i mandze. Manga, anime, jaram się mangą, manga to moje życie, nic innego mnie nie interesuje, manga i anime są najlepsze! Poza Twoimi ulubionymi. Twoje ulubione są bezwartościowe.

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Anime - lato 2015 - zapowiedzi

Ostatnie zapowiedzi na tym blogu opublikowałam rok temu. Nie, że nie próbowałam ich potem pisać - po prostu te notki wymagają najwięcej riserczu, czytania, oglądania ze wszystkich na moim blogasku. Nawet nie chodzi o poświęconą im pracę, bardziej czas, z którego organizacją zawsze mam kłopoty. Tym razem jednak, w akcie desperackiej próby nabijania klików, przedstawiam Wam wszystko, co będziecie oglądać tego lata! Za jakieś normalne rzeczy, a nie chińskie bajki, byście się wzięli, łiabusy.


W sprawach technicznych: zmieniłam trochę formułę na luźniejszą w tekście, ale za to linkuję do miejsc, z których sami możecie brać informacje, bo mój blog to moje opinie, a ja zachęcam, żebyście uczyli się i wyrabiali sobie własne. Jak zwykle korzystałam z list anime na AniDB, MALu, ANN i Anicharcie. Pominęłam też kilka pierdółek dla dzieci, bo i tak mi nie wmówicie, że Q Transformers 2 Was interesuje do tego stopnia, że będziecie oglądać bez subów (bo nikt ich nie zrobi). Oczywiście jak zwykle też polecam najlepszy w świecie przegląd Scampa. Daty, z powodu różnic strefoczasowo-kulturowych, są orientacyjne, ale jeśli chcecie dokładnego odliczacza, to polecam ten. Nie wszystko jeszcze ma trailery, ale będę dodawać jeśli się pojawią.

niedziela, 31 maja 2015

Cotygodniowy biuletyn kulturowy #7

O matko z córką, gdzie tamten ostatni tydzień się podział, no gdzie? Niby coś się działo, niby nawet znów byliśmy w kinie, pamiętam, że chodziłam do pracy i nawet pracowałam tak zaciekle, że mnie tyłek od siedzenia bez przerw bolał (och, taka biedna ja!), ale zupełnie nie mam pojęcia kiedy nagle stał się tydzień następny! Dlatego tym razem Biuletyn troszkę podwójny.


No więc no, jak widzicie, regularność na razie jako tako mi wychodzi, ale jest lepiej niż kiedyś, bo bez miesięcznych przerw, jestem więc na dobrej drodze do, uh, chciałam tu wrzucić jakiś sprytny żart na temat Mad Maxa, ale nie umię. Więc po prostu wyobraźcie sobie, że jakiś jest.

czwartek, 21 maja 2015

Świnie w mediach [13] - Brothers Conflict

Jak na kogoś kto nie lubi reverse haremówek, mam już aż osiem notek otagowanych tym, uh, gatunkiem. Cóż mogę powiedzieć? Lubię pływać w ekskrementach. Wchodzić na Tumblera, Tanuki, Kotaku i Pudelka. Czasem. W odpowiednich dawkach.

Główna bohaterka z moimi ulubionymi braćmi - rudym twórcą gier wideo i nieporadnym przy dziewczynach sportowcem.

Brothers Conflict to typowa adaptacja otome - bidna, słaba i głupia. Ale, jednocześnie, bohaterka czasem przypomina sobie, że nie jest dmuchaną lalą, niektórzy z braci są sympatyczni i tylko jeden jest creepy stalkerem gwałcicielem mordercą przemocowcem, co jest naprawdę niezłym wynikiem na taki tłum facetów.

niedziela, 17 maja 2015

Cotygodniowy Biuletyn Kulturowy #6

Miniony tydzień był pełen wrażeń, ale i ciężkiej pracy. Na szczęście Wiedźmin za chwilę wychodzi i wtedy, być może, prawdopodobnie, oby, wreszcie odpoczniemy. Albo utopimy się pod mejlami. Cokolwiek nastąpi, odejdziemy z godnością.


Ale też Wam powiem, nie mogę się doczekać aż ci recenzenci narzekający na to, że gra na konsolach nie wygląda tak dobrze jak na trailerach zobaczą wreszcie wersję pecetową, oby tylko nie grali na minimalnych.

niedziela, 10 maja 2015

Cotygodniowy Biuletyn Kulturowy #5

Cóż za zaskakujący obrót wydarzeń, na który nikt nie czekał! Po prawie sześciu latach na blogaska SStefanii wraca cykl, od którego zaczęłam swoją przygodę z pisaniem o chińskich bajkach! Były to dawne czasy, gdy nadal traktowałam blogowanie bardziej jako pamiętnik i miejsce do wyrzygiwania się. Biuletyny szybko umarły, ale dały mi dobrą wskazówkę na kierunek, w który moje blogowanie poszło. Imaginujcie sobie, że bałam się trochę kliknąć w linki do tych starych tekstów, ale zorientowałam się, że nie odstają tak bardzo od dzisiejszych notek! To dość smutny dowód na to, że nadal jestem gimbazjalna, tylko trochę mniej wulgarna.


Impulsem do powrotu cyklu był poradnik o robieniu kariery i zbijaniu majątku na mieniu bloga o animu. Kupiłam go tylko dla wywiadu ze Scampem, ale okazał się bardzo interesujący, choć nie mam złudzeń, że na polskim blogu o bajkach nie zarobię, spokojnie, na szczęście lubię swoją pracę. Ponieważ to taki mój drugi pierwszy raz z cyklem, który chcę prowadzić regularnie, wszystko będzie się w nim zmieniać i dopasowywać. Ale cel jest nadal ten sam - podsumować mój tydzień z bajkami; chcę się też dzielić najbardziej interesującymi mnie informacjami.