piątek, 5 grudnia 2014

Świnie w mediach [12] - New York Weenie

Wreszcie zabrałam się za te nowe, krótkometrażowe animacje o Myszce Miki i przyjaciołach - można je za darmo pooglądać na jutubowym kanale Disneya. Szczerze polecam, są świetnie zrobione, zachowują klasyczny styl, a jednak zostały fantastycznie uwspółcześnione.

Ta, o której dziś mowa, została zalinkowana na 4chanowym /co/, a opowiada o parówce. Nie, nie chodzi o to, że parówka wieprzowa - chociaż straszna z niej świnia w tym metaforycznym znaczeniu. Bardziej o to, że w klasycznym świecie antropomorficznych zwierząt nie mogło zabraknąć też i świń!

Blogger Tricks

wtorek, 18 listopada 2014

Ulubieni artyści SStefanii - Kohime Ohse

Gdzieś tam, w mrocznych zakątkach mojej przeszłości, są przerwane studia na kierunku Historia Sztuki. Przerwane z powodów osobistych, bo sztuka fascynuje mnie do dziś. Nie tworzę sama (choć zawsze zamierzam się wreszcie nauczyć), nie jestem znawcą. Owszem, mam trochę wiedzy teoretyczno-historycznej, ale dużo jeszcze potrzebuję przeczytać.


Tymczasem jednak, w ramach celebracji kolejnego artbooka na mojej półce, postanowiłam podzielić się tym, co lubię. Na pierwszy ogień autorka pierwszego w mojej kolekcji albumu - Kohime Ohse.

piątek, 14 listopada 2014

Świnie w mediach [11] - Aikatsu

Adaptacja gry o tańczących idolkach. Opisałam pierwszy odcinek tutaj, a z powodu ataku chińskich botów musiałam na zawsze zamknąć komcie pod spodem. Dlaczego uwzięły się tak tylko na tę jedną notkę? To prawdopodobnie zostanie ich tajemnicą na zawsze.

W każdym razie, na biurku głównej bohaterki stoi rządek książek, podpartych świnkami. Tutaj mamy widok od strony biurka braciszka i możemy zobaczyć podpórki na dole po lewej...

... Tu z kolei widok zza pleców dziewczyny, możemy więc zobaczyć tę drugą.

Też mam podpórkę ze świnką, niestety, tylko jedną, druga z kompletu jest z pieskiem. To dobrze, pieski też są kochane!

piątek, 7 listopada 2014

Świnie w mediach [10] - Love Lab

Love Lab to szkolna komedia o grupie dziewcząt z samorządu szkolnego żeńskiej szkoły, które uczą się wspólnie o randkowaniu i facetach. To naprawdę świetne i odprężające anime, śmiałam się przy nim bardzo dużo, a jego głównym problemem jest to, że rozkręca się tak naprawdę dopiero od czwartego odcinka. Moje pierwsze wrażenia są tutaj, a recenzja - w dziewiętnastym Arigato.

W ósmym odcinku pojawia się ciasto, a jedną z dekoracji jest ten oto prosiak z wisienką, mam nawet podobnego z cukru. Ale to nie wszystko!

piątek, 31 października 2014

Świnie w mediach [9] - Gdgd Fairies

Gdgd Fairies to anime stworzone w całości w programie Miku Miku Dance, służącym do animacji modeli postaci. Przez to jest brzydkie. Ale i zabawne, zwłaszcza, w segmentach gdy aktorki najpierw wymyślały kwestie do widzianego obrazu, a dopiero później je zanimowano.

Jedna z takich sekwencji zawiera dziewczynę jadącą na świni. To jeden z normalniejszych klipów, do których kobiety musiały wymyślać kwestie.

poniedziałek, 27 października 2014

Kantoku Fuyuki Todoki

Jednym z moich największych problemów z anime jest fakt, że Japończycy robią kreskówki głównie o dzieciach. W wieku podstawówkowym, gimnazjalnym, licealnym. Kartka z pszyry, ładny nowy kolega, odrabianie lekcji - tak, wiem, już narzekałam na te motywy w anime. Ale co tam, mój blog, ponarzekam jeszcze: mam świadomość, że te problemy są całym życiem dzieciaka, ale gdy nawet historie o, teoretycznie, dorosłych zaczynają przesiąkać infantylizmem to jestem niezadowolona.

Tym razem jednak od początku wiedziałam, że będę oglądać anime o zdziecinniałych dorosłych. Czyli tak zwanych otaku.

środa, 22 października 2014

Ostatni Przystanek

Hejhej, polski komiks, w którym nikt nie chla ani nie ćpa? Ewenement! No, może autor coś brał, bo trudno mi sobie wyobrazić, że można mieć takie wizje na trzeźwo. Ale ja nie jestem szczególnie kreatywna - w odróżnieniu od Tomasza "Spella" Grządzieli, który już od paru ładnych lat zachwyca mnie swoimi niesamowitymi pomysłami, wykorzystującymi w niecodzienny sposób to, co spotykamy w codziennym życiu. 


Tym razem obrał sobie za cel tramwaje, jak gdyby nigdy nic jeżdżące po Gdańsku, w którym mieszka. W owych tramwajach żyje sobie facet ze swoją papugą, a jest to najmniej dziwny motyw. 

piątek, 12 września 2014

Poradnik: jak szukać anime podobnego do...?

A przeglądałam tak sobie rzeczy, które ludzie wpisują w wyszukiwarkę po czym trafiają do mnie (osobo od "ładne dziewczyny w wieku 10 lat zdjęcia w wannie", nieładnie!) i zainspirowało mnie. Ludzie nie potrafią samodzielnie szukać rzeczy! Co z tego, że wystarczy wpisać w Google "anime recommendations", żeby trafić na /a/ Wiki z opisanymi najciekawszymi tytułami i całym kompletem chartów. Lepiej zadać pytanie na 4chanie albo w innym miejscu.

Tymczasem znając angielski i odpowiednie miejsca w internetach możemy szybko i skutecznie znaleźć interesujące nas rzeczy. Bo żyjemy w czasach, w których mamy dostęp do naprawdę przydatnych baz danych i szkoda tego nie wykorzystać.

poniedziałek, 8 września 2014

Gifuu Doudou!!: Kanetsugu to Keiji

Znak "Gi" łączy "samego siebie" i "owcę". "Owca" to to samo, co "piękno". A więc "Gi" oznacza "stawanie się pięknym". Powtarzając: "Gi" oznacza "żyć pięknie".

Keiji Maeda i Kanetsugu Naoe.
Keiji Maeda to jedna z bardzo ważnych postaci w japońskiej historii. Tyle tylko, że okres Sengoku naprodukował tych znaczących postaci wiele, zbyt wiele, żeby się w nich zorientować bez czytania przynajmniej notek w Wikipedii. W dodatku w popularnej kulturze Keiji funkcjonuje już nie jako postać historyczna, a bardziej literacka. Trochę jak Wołodyjowski, tylko taki dwa razy większy.

piątek, 5 września 2014

Świnie w mediach [8] - Thermae Romae

Thermae Romae to najlepsze anime wyświetlane w tym słynnym paśmie noitaminA i nikt nie wmówi mi inaczej. Trzyodcinkowa seria opowiada o Lucjuszu, starożytnym Rzymianinie, który projektuje łaźnie i przenosi się w czasie, żeby podglądać jak to robią współcześni nam Japończycy - bowiem Rzym i Japonia to dwie kochające kąpiele nacje.


Powstało też bardzo dużo dodatkowych odcinków, głównie reklamujących jakieś rzeczy. W najnowszym, Thermae Romae x REACH, Lucjusz reklamuje szczoteczki do zębów, które z brzydkiej lochy uczyniły powabną niewiastę. Subów nie ma, ale podejrzewam, że jej poprzedni look właśnie był porównywany z prosiakiem.
A pełen, czterominutowy odcinek, jest tutaj: