Zaczynają mi się kończyć screenshoty z Yuyushiki. wiedziałam, że ten dzień kiedyś nadejdzie, ale j...

Wakako to młoda kobieta, która wracając z pracy wpada czasem do jakiejś knajpki, zajadając się zaw...

 Tak patrzę i patrzę na te notki o świniach i dochodzę do wniosku, że było ich już dwadzieścia, al...

 Przygody nowej ekipy szkolnych idolek w pełni, a tymczasem dopiero niedawno zakończyłam przygodę ...

A może by tak przejść w dwutygodniowy tryb publikacji? Nie pochłaniam tyle, żeby rantować co tydz...

 Zainspirowana blogaskiem Goge wracam do pisania o strasznie starych starociach. Gwoli przypomnie...

 Lipiec się kończy, a ja w ostatniej chwili zorientowałam się, że właśnie teraz mija piętnaście la...

 Poprzedni tydzień spędziłam na wakacjach, zaledwie z telefonem którym głównie robiłam zdjęcia i z...

Ten słynny film o Lego nie zachwycił mnie aż tak jak tych wszystkich oburzonych o brak nominacji ...

Tamako Market to chyba jedno z najmniej lubianych anime studia KyoAni, przynajmniej w kręgach, w kt...