niedziela, 23 grudnia 2018

12 DNI ANIME #3 - Vivi

Moje życie drastycznie zmieniło się dziesiątego października, gdy przygarnęłam psa. Musiałam przestawić wszystko i wziąć się w garść, a spore plany oglądania anime diabli wzięli. I dobrze, gdybym mogła cofnąć się w czasie wzięłabym ją ponownie.

Wszystko wydarzyło się bardzo szybko: jedna z dziewczyn z naszego HRu znalazła rano na parkingu dwie młode suczki bez obroży ani żadnych śladów ludzkich właścicieli. Wysłała maila z kilkoma zdjęciami, ale gdy przyszłam do jej pokoju zobaczyć zwierzaki, biedaczki spały, otoczone współpracownikami zachwyconymi małymi bidulkami. Było kilka osób chętnych, ale nie do końca zdecydowanych. Mnie do działania pchnął mąż, powiedział, że teraz jest okazja, która może się już nie powtórzyć. A po tym, jak większa suczka wskoczyła na mnie i polizała po twarzy, wiedziałam, że totalnie chcę się nią opiekować.

Na początku było ciężko, nadal zresztą bywa. Wstawanie z samego rańca na spacer nawet pomimo nieprzespanej nocy i choroby, wychodzenie późno na ostatni spacer, pilnowanie żeby nie rozrabiała i nie zrobiła sobie krzywdy, szkolenie, szczepienia, mnóstwo pieniędzy i czasu... Miewam chwile zwątpienia, ale nie żałuję. Kiedyś chciałam dorosłego, małego i spokojnego pieska - dostałam postrzelonego szczeniaka, który jest już spory, a jeszcze urośnie. Ale bardzo się do niej przywiązałam i daje mi mnóstwo szczęścia - mam nadzieję, że ja jej też.

Okej, były komiksy i kreskówki, ale co jest chińskobajkowego w totalnie prawdziwym, żywym szczenięciu? Ano, mieliśmy spory problem z nazwaniem jej, żadne pomysły ani nasze ani znajomych nie pasowały. Aż w końcu któregoś ranka gdy byłam z nią na spacerze, wysłałam mężowi SMSa z kilkoma pomysłami a on odpowiedział, że a może Vivi? Jest to imię mojej ulubionej postaci z serii gier Final Fantasy i wprawdzie moja Vivi nie ma z nim za dużo wspólnego, ale bardzo dobrze brzmi i pasuje do niej.

Dwanaście Dni Anime to chińskobajkowe odliczanie do Świąt, służące też jako subiektywne podsumowanie mijającego roku.

POWIĄZANE

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.