Pierwsze wrażenia: Meganebu!

Anime z fanserwisem dla dziewcząt. Dlaczego serie o samych chłopakach z homoerotycznymi podtekstami wychodzą Japończykom lepiej, niż te o g...

Anime z fanserwisem dla dziewcząt. Dlaczego serie o samych chłopakach z homoerotycznymi podtekstami wychodzą Japończykom lepiej, niż te o grupce chłopców uganiających się za dziewczyną, no homo? Nie wiem.

Ale wiem, że bardzo mnie ciekawi, jak w słuchowisko, na podstawie którego powstało to anime, wciśnięto fetysz okularów. Których przecież nie słychać. Przekonajmy się!

Oto nasi bohaterowie, tytułowy klub okularów. Właśnie stoją na dachu szkoły i Przewodniczący przez megafon ogłasza tłumowi uczniów męskiego liceum, że stworzyli przełomowy wynalazek. Otóż cycusie są fajne, ale ciężko je oglądać bez pisków i walenia po pysku. Oni to zmienią, bo właśnie stworzyli sprzęt do prześwietlania materii nieorganicznej, teraz będzie można podglądać niezauważenie!

Zza szkoły wyskakuje wielki robot, który przemienia się w parę okularów. Przewodniczący je uruchamia, ale te, zamiast działać, wybuchają.

Okazuje się, że to wszystko było fantazją Przewodniczącego. Zgadza się tylko jedno: chłopcy naprawdę pracują nad prześwietlającymi okularami. To znaczy trzech z nich, bowiem Przewodniczący śni na jawie, a kolega Leniuszek śni naprawdę. Nawet kanapę sobie przytargał.

No więc nie każdy z członków klubu podziela fascynacje Przewodniczącego, bo kolegę Shotę bardziej interesuje sam Przewodniczący. Mamy więc i homoserwis.

Jacyś uczniowie nie mogą się dostać na dach i narzekają na klub pinglarzy. Okazuje się, że ci zajmują dach, bo wysadzili salę, w której się wcześniej spotykali. Przewodniczący z kolei wygłasza monolog ku czci geniuszu i doskonałości dwóch par oczu. 
Szkła to nie wada wzroku ani moda, to styl życia!

tymczasem kolega Leniuszek okazuje się być też łakomczuszkiem i brudzi prototyp rentgenowskich okularów kremem. I trzeba zaczynać robotę od nowa.

Tak w tej serii wygląda animacja, a raczej jej brak. Pokazujące niby akcję kadry jak z komiksu...

... kolorowe gradienty zamiast tła (to jest sala lekcyjna, pełna uczniów)...

... czy dialog poprzez SMSy. Gdzie poruszają się tylko dymki z wypowiedziami, postać to statyczny obrazek.

W każdym razie zapowiedziano badanie wzroku w szkole. Chłopcy wnioskują, że na pewno przybędzie z tej okazji atrakcyjna lekarka i biuściasta pielęgniarka, bo tak będzie sprawiedliwie, w końcu nawet personel placówki jest męski. To idealna okazja, żeby dokończyć okulary i je wypróbować!

Chłopcy zabierają się więc do roboty. Zilustrowanej statycznymi kadrami kolorowej mangi.

 Ale przez całą noc nie udało im się za wiele osiągnąć. Czy oni nie mają rodzin, które by się martwiły o to, że nie wrócili? Czy w ogóle nie marzną?  

 
Modyfikacja planów - jest jeszcze parę godzin do opuszczenia szkoły przez seksowną pielęgniarkę, więc korzystając z tego, że chłopcy są w różnym wieku, część klubu może siedzieć nad okularami gdy reszta będzie na badaniach. Dodatkowo, badani mają jak najbardziej przedłużać.

A żeby zaoszczędzić czas przy przemieszczaniu się między pomieszczeniami, chłopcy robią się bardziej aerodynamiczni. I mamy fanserwis.

No więc to "przedłużanie" oznacza po prostu wygłupy. Swoją drogą, bada ich okulista płci męskiej, żadnych kobiet w zasięgu, hehe, wzroku.

UDAŁO SIĘ!
Okulary skończone, pora je wypróbować!

Niestety, Przewodniczący po drodze się potyka, upada i uszkadza sprzęt. Który wybucha mu na nosie.

Na szczęście to anime, nic więc mu się nie stało. W domu rozmawia z młodszym bratem, który wreszcie pomaga mu się zorientować, że żadnej kobiety przecież w tym odcinku nie było!
A TO PESZEK

PODSUMOWANIE:

Ładne obrazki, brak animacji. Chłopcy sympatyczni, choć preferuję mniej wychudzone okazy. No i trochę za stara już jestem na licealistów. Żarty opierają się głównie na dwóch cechach, które każdy z nich posiada (Leniuszek Łakomczuszek, Cichy i Miły, Agresywny Shota, i tak dalej), i są całkiem niezłe. 
Niestety, ja nie przepadam za wychudzonymi, wygłupiającymi się dzieciakami i mimo że anime całkiem solidne, to je sobie odpuszczę.

Podobne:

4 komentarzy

  1. Wysadzenie sali. Achuchuchu, przypomina mi się moje stowarzyszenie :D Ale oglądać raczej nie będę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi po 1 odcinku ciężko mi o tym myśleć w kategorii anime, przypominało mi to raczej sklejkę przypadkowych scen z jakiejś gry, i jeśli ta forma nie zmieni się od 2 odcinka to będzie ciężko mi to ukończyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, faktycznie, wygląda jak posklejane cutscenki z gry!

      Usuń
  3. Jeszcze nie oglądałam, ale widzę, że TA pani reżyserka mnie nie zawiodła i po raz kolejny jest to co najmniej specyficzna pod względem kreski, animacji i prowadzenia akcji seria. Jestem ciekawa jak sobie radzi w komediach, bo dotychczas widziałam tylko jej angstowe pozycje, które bardzo mi się podobały. Na pewno obejrzę. ^^ hah

    OdpowiedzUsuń