poniedziałek, 13 sierpnia 2018

10 anime na Crunchyrollu - krótkie odcinki edyszyn


Nie to, żeby moja poprzednia notka z polecankami nie zawierała krótkometrażówek, ale jednak chciałabym się dziś na nich specjalnie skupić. Przede wszystkim, to dla nich w ogóle zarejestrowałam się na Crunchy, je też tam przede wszystkim oglądam. Krótkometrażówki są również ważne dla mnie, bo są zwięzłe, szalone i po prostu lubię małe porcje.

wtorek, 7 sierpnia 2018

świnie w mediach [27] - Yuukan Club


Yuukan Club albo Leisure Club to dwuodcinkowa OAVka z 1991 roku. Jest reklamą mangi pod tym samym tytułem, której publikacja rozpoczęła się w 1981 roku, a po 19 tomach zawieszona. To jedyna manga Yukari Ichijo, która dostała anime, nie jest jednak nigdzie dostępna nawet w skanlacjach - znam za to inne dzieło tej pani, Maya's Funeral Procession, melodramatyczne i tragiczne jedno z pierwszych shoujo-ai z 1972 roku. Yuukan Club doczekał się też dziesięcioodcinkowego serialu aktorskiego w 2007 roku.

czwartek, 2 sierpnia 2018

Kyomu Senshi Miroku


Odkrywanie starszych anime na nowo zazwyczaj sprawia mi dużo radości. Niektóre rzeczy jednak powinny pozostać pogrzebane.

piątek, 29 czerwca 2018

Anime lato 2018 - zapowiedzi


Tym razem tylko 42 nowe anime, chociaż pominęłam te ewidentnie dla dzieci i niemające szansę na jakiekolwiek tłumaczenie, jak Marvel Future Avengers, chlip chlip. Z poświęceniem i różnymi przygodami, jak pięciodniowa migrena i problemy z dostępem do ANN, dałam radę skompletować subiektywny, osobisty, bardzo mój przegląd zaczynających się już, tuż, zaraz letnich anime. Zapraszam.

poniedziałek, 7 maja 2018

Komu wolno lubić anime

Obejrzałam ponad pół tysiąca anime. Znam młodszych od siebie, którzy wbili ponad tysiąc. Siedzę w swoim bąbelku starannie dobranych znajomych, którzy nie boją się przyznać, że czegoś nie widzieli, nie wyśmiewają innych, że widzieli mniej, a gdy porównują długość i jakość e-penisa, zawsze robią to żartobliwie, nigdy z wyższością. Dlatego każda podróż poza mój bąbelek niezmiennie zaskakuje.

wtorek, 10 kwietnia 2018

świnie w mediach [26] - Shounen Ashibe: Go! Go! Goma-chan


Goma-chan to młoda foczka, którą opiekuje się mały chłopiec Ashibe. Razem chodzą do szkoły (mimo początkowych protestów nauczycieli), rozwiązują problemy dorosłych i rówieśników i bardzo dobrze się bawią. Goma jest takim słodziakiem, że nawet łobuzom miękną serca!

czwartek, 29 marca 2018

Anime wiosna 2018 - zapowiedzi

Pięćdziesiąt sześć (56) nowych serii anime. Większość z tego zostanie zapomniana jeszcze w trakcie trwania sezonu. Niektóre staną się popularne przynajmniej do końca roku; może coś, otoczone kultem, przetrwa jeszcze kilka lat jako dobry start dla nowicjuszy; widzę też parę, które wypełnią niszę i zmienią życie małej, ale entuzjastycznej grupki ludzi. To niesamowite jak bardzo każdy sezon jest dobry, gdy ogląda się tylko dwa-trzy anime.

piątek, 2 marca 2018

Lucky Star

Dotychczas nie oglądałam żadnego anime ponownie, zawsze szkoda mi było czasu. Może scenę czy kilka, żeby sobie przypomnieć, ale tak to nawet Teekyuu nigdy nie obejrzałam w całości i kolejności ponownie, czasem tylko jakiś odcinek czy pięć włączę.

poniedziałek, 19 lutego 2018

Na główkę czyli czego się boję


Spacerowałam sobie ostatnio po Empiku w Kielcach, sprawdzając nowości i szukając sobie prezentu na urodziny. Grzebiąc w biografiach przypomniałam sobie, że jeszcze w liceum przeczytałam monografię Królowej Marysieńki Sobieskej autorstwa Boya-Żeleńskiego. Nie pamiętałam o tym ani w 2010 gdy uzupełniałam profil na Biblionetce, ani w 2014, gdy zarejestrowałam się na Goodreads. Mało co też z samej książki pamiętam, choć nadal wiek jak była wydana i jaką miała strukturę. I wtedy zrozumiałam wreszcie podłoże mojego lęku przed zaczynaniem nowych rzeczy i zbyt szybkim ich kończeniem.

piątek, 5 stycznia 2018

Moje ulubione anime: Justice League Action

Nie potrafię pisać o rzeczach, które bezwarunkowo kocham, wszędzie muszę znaleźć choć kilka wad, rys, niedoskonałości. Dziewczyny z Lemurilii, gdy spotkałyśmy się w IRLu na ostatnim Animatsuri, mówiły, że to dobrze tak nie podchodzić bezkrytycznie do niczego, ale to właśnie blokowało mnie od dawna przed pisaniem o kreskówce którą adoruję. Dziś więc opowiem Wam o niej w samych subiektywnych superlatywach, zapewniając o moim zachwycie.